Szwecja - Serwis Informacyjny o Szwecji. Praca w Szwecji, oferty pracy, gospodarka szwedzka, polityka, szwedzkie partie polityczne, rząd, kultura, literatura szwedzka, film szwedzki, media, motoryzacja, sport, społeczeństwo, równouprawnienie, szkoła, edukacja, studia, wojsko, policja.
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
E-słowniki szwedzkie
Literatura - Stypendia (sv)
Literatura szwedzka - Autorki (sv)
Literatura szwedzka - Portale (sv)
Literatura szwedzka - Wydawnictwa (sv)
Literatura szwedzka (pl)
Media szwedzkie:
Mówią:
Nauka szwedzkiego
Organizacje szwedzkie:
Piszą blogi o Szwecji
Portale z ofertami pracy w Szwecji
Różne o Szwecji
Rządzące partie:
Turystyka
Urzędy, instytucje, administracja w Szwecji:
Varia nie o Szwecji
Zlinkowały - zlinkowali mnie:
statystyka

Liczba odwiedzin od 10.02.2006 r.:

poniedziałek, 28 września 2009
Nauczyciele w Szwecji uważają się za najgorzej opłacanych w całej Unii Europejskiej. Wielu spośród nich uważa, że od kiedy Göran Persson, były premier Szwecji, oddał szkoły w ręce samorządów gminnych, sytuacja nauczycieli drastycznie się pogorszyła.

Jan Björklund, szwedzki minister edukacji, na łamach dn.se opublikował propozycję zmian, które w jego odczuciu mają poprawić sytuację nauczycieli. Otóż chce płacić nauczycielom za ich zagraniczne dokształcanie na poziomie uniwersyteckim. Od 15 listopada, kiedy to zmiany wejdą w życie, nauczyciel będzie mógł wziąć płatny urlop, podczas którego otrzyma 80% swojej pensji, a w ramach tego urlopu będzie mógł podjąć dodatkowe studia zagranicą.

Ma to zachęcić młodych zdolnych do wybierania zawodu nauczyciela, ale, jak słusznie zauważył czytelnik dn.se, który podpisał się, jako "Jerry", człowiek nie wybiera wykształcenia dla ciekawych studiów, tylko dla ciekawej pracy. A nauczyciele w Szwecji mają wiele powodów do narzekania na nieciekawą pracę.

Po pierwsze czują się oszukani, jeżeli chodzi o pensje. Wielu spośród nich narzeka na brak dyscypliny w szkołach. Do tego dochodzi zwiększająca się biurokracja, która zabiera nauczycielom coraz więcej czasu.

40% szwedzkich nauczycieli jest powyżej pięćdziesiątki. Zbliża się więc duża zmiana pokoleniowa, ale pytanie, czy minister edukacji myśli długofalowo i chce zapewnić kadry na przyszłość, czy chce walczyć z bezrobociem nauczycieli, bo wielu spośród absolwentów szkół pedagogicznych jest dzisiaj bezrobotna. Można zrozumieć niepokój ministra, bo w ciągu ostatnich dziesięciu lat o połowę zmniejszyła się liczba ubiegających się o miejsce w szkołach pedagogicznych. I z pewnością słusznie zabiega o nowy narybek. Z drugiej strony w Szwecji mogą uczyć osoby bez wykształcenia pedagogicznego, które są na równi traktowane z absolwentami wyższych szkół pedagogicznych, którzy czują się w tej sytuacji oszukani, skoro bez inwestycji 5 lat w studia uniwersyteckie też można uczyć.

W 2007 roku wprowadzono w Szwecji Lärarlyftet, program, w ramach którego przeznaczono 3,6 miliardów koron na organizowanie dokształcania nauczycieli aż do 2010 roku. Tylko, że istnieją gminy, które zamknęły nauczycielom dostęp do tego programu. Niektórzy zatem słusznie podsumowują pomysł ministra, jako kiełbasę przedwyborczą, bo wybory zbliżają się dużymi krokami a wyborców trzeba czymś kupić. I pewnie minister kupi chętnych na zagraniczne wycieczki, które niejednej osobie ułatwią podszkolenie języka na tyle, żeby wyjechać za pracą do innego kraju.

źródła:
1) http://www.dn.se/opinion/debatt/svenska-larare-far-statens-hjalp-att-studera-utomlands-1.958310

tagi: Szwecja - Serwis Informacyjny o Szwecji, Skandynawia, 2009, zawód nauczyciel, sytuacja nauczycieli na szwedzkim rynku pracy
22:47, szwecja11 , Edukacja
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 września 2009

Najławiejsze do rozpięcia biustonosze ma szwedzka armia. Kobiety, które odbywają służbę w LV6 w Halmstad złożyły skargę na bieliznę w armii.

W Szwecji kobiety służą od 30 lat a mimo tego, armia nie nadąża z zakupem bielizny, która spełniałaby swoją rolę podczas walki. Problem z bielizną dla kobiet jest na tyle drażliwy, że poszczególne garnizony mogą go rozwiązywać na własną rękę. Bielizna w armii, co podkreśla Paulina Rehbinder, rzeczniczka prasowa Värnpliktsrådet, powinna być wygodna a z pewnością nie może być łatwopalna. Tymczasem biustonosze, które obecnie funkcjonują w armii bardzo łatwo i szybko się palą, co stanowi ogromne zagrożenie. Po raz pierwszy ten problem został zgłoszony przez jednostkę lotnictwa, bo ognioodporne umundurowanie może podczas katastrofy uchronić lotnika przed groźnymi poparzeniami.

Armia tłumaczy się, że zakupiona bielizna ma służyć wyłącznie do gimnastyki, lecz jak dodają żołnierki, innej nie mają. Wszystkie części męskiego umundurowania, łącznie z bielizną są ognioodporne. Co więcej mężczyźni, którzy zaciągają się do wojska dostają co miesiąc 1100 koron na zakup bielizny a kobiety tylko 65 koron, stąd wiele spośród nich używa bielizny, którą dostają z przydziału. 

źródła:
1) http://www.aftonbladet.se/wendela/article5838180.ab
2) http://www.aftonbladet.se/nyheter/article5836732.ab
3) http://nyhetskanalen.se/1.1222795/2009/09/22/missnoje_med_forsvarets_beha 
4) http://www.kvp.se/nyheter/1.1716344/forsvarets-beha-inte-stridsduglig 

tagi: Szwecja - Serwis Informacyjny o Szwecji, Skandynawia, 2009, armia szwedzka, wojsko w Szwecji, kobiety w wojsku szwedzkim, w armii szwedzkiej

21:22, szwecja11 , Wojsko
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 września 2009

Parvin Ardalan (37 l.), walcząca od lat o równe prawa kobiet i mężczyzn w Iranie, została w 2007 roku laureatką Nagrody im. Olofa Palmego. Jest m.in. inicjatorką trwającej cały czas kampanii „One Million Signatures Demanding Changes to Discriminatory Laws” (Milion podpisów w celu zmiany prawa dyskryminującego kobiety), była prześladowana, grożono jej. W kwietniu 2007 roku została skazana wraz z inną czołową feministką na trzy lata więzienia w zawieszeniu i karę pozbawienia wolności do sześciu miesięcy. W uzasadnieniu wyroku podano, że jej walka o prawa kobiet w Iranie jest „naruszeniem bezpieczeństwa narodowego”.

Parvin Ardalan wielokrotnie podkreśliła, że Nagroda im. Olofa Palmego należy się całemu ruchowi feministycznemu w Iranie. Jednak jury chciało docenić jej szczególny wkład w walkę o prawa człowieka. Ardalan jest od ponad dekady wiodącą działaczką na rzecz równouprawnienia. Wraz z Noshin Ahmadi Khorasani w połowie lat dziewięćdziesiątych założyła Markaz-e Farhangi-ye Zanana (Women’s Cultural Centre), które stało się wkrótce opiniotwórczym ośrodkiem, w którym zgromadzono największą ilość materiałów, analiz na temat sytuacji kobiet w Iranie. Od 2005 roku organizacja wydaje on-line „Zanestan” pierwszy w Iranie magazyn poświęcony prawom kobiet, którego redaktor naczelną jest Ardalan. 12 czerwca 2006 w Teheranie odbyła się manifestacja pokojowa na rzecz praw kobiet, którą rozgromiła brutalnie policja a wiele uczestniczek zostało schwytanych, w tym Ardalan, oskarżona o zorganizowanie manifestacji.

Ceremonia wręczenia nagrody miała miejsce 6 marca 2008 w Sztokholmie, symboliczne dwa dni przed międzynarodowym dniem kobiet. Zazwyczaj nagroda jest wręczana w dniu urodzin Olofa Palmego, czyli 30 stycznia. Laureatka cierpi na MS (stwardnienie rozsiane), więc nie było pewne, czy przybędzie do Szwecji.

2 marca wieczorem Ardalan była jednak w drodze na uroczystość wręczenia nagrody, która miała mieć miejsce w czwartek, w Sztokholmie. Niespodziewanie została zatrzymana przez agentów służb specjalnych i zmuszona do opuszczenia samolotu na lotnisku w Teheranie.

Jak podawała wówczas aftonbladet.se, Ardalan siedziała w samolocie, który przez Paryż miał polecieć do Sztokholmu, gdy na jego pokład weszli agenci i kazali jej puścić samolot. Piloci Air France protestowali przeciwko takiemu traktowaniu, lecz Ardalan nie chciała przeszkadzać w locie i zgodziła się na opuszczenie pokładu. Następnie odmówiono jej prawa wylotu z Iranu. Na stronie Olof Palmes Minnesfond, fundacji, która była inicjatorem Nagrody pojawił się komunikat prasowy o tym, że ceremonia będzie miała miejsce zgodnie z planem. Władze Fundacji miały do końca nadzieję, że rząd irański przemyśli sobie sprawę i ostatecznie zezwoli Ardalan na wylot z kraju.

Ardalan bez względu na zagrożenie, groźby i prześladowania stale kontynuuje swoją działalność. Jesper Bengtsson, dziennikarz Aftonbladet spotkał się z Ardalan latem zeszłego roku w Teheranie. Umówił się z działaczką w kawiarni, ale gdy poinformował kierowcę taksówki, z kim jest umówiony, ten zatrzymał samochód dopiero kilka przecznic dalej. Był śmiertelnie przerażony, że mógłby stracić swoją licencję, gdyby wyszło na jaw, że dowiózł zachodnioeuropejskiego dziennikarza do Ardalan. Parvin Ardalan przyznała w wywiadzie, że sytuacja w Iranie ostatnimi czasy się pogorszyła, ale ruch kobiecy przybrał na sile, chociaż demonstracje mają głównie miejsce w życiu prywatnym, gdzie kobiety odmawiają trzymania się upokarzających je reguł i żądają dla siebie większych praw.  Ardalan ma nadzieję, że te prywatne protesty przeniosą się do sfery publicznej.

Działaczka została zaproszona na Targi Książki w Göteborgu i ma przemówić na stoisku Aftonbladet. Podobnie, jak Jesper Bengtsson zastanawiam się, czy i tym razem władze Iranu odmówią jej wylotu do Szwecji?

Zobacz:
Strona internetowa nagrody: http://www.palmefonden.se/index.php?page=18
Złóż swój podpis i przyłącz się do kampanii „Milion podpisów…”: http://www.we-change.org/spip.php?article19

Źródła:
1) http://www.aftonbladet.se/ledare/ledarkronika/jesperbengtsson/article5839201.ab
2) wcześniejsze wpisy, Szwecja – Serwis Informacyjny o Szwecji

tagi: Szwecja, Skandynawia, 2009, Szwecja – Serwis Informacyjny o Szwecji, prawa człowieka, prawa kobiet, feminizm, równouprawnienie

19:56, szwecja11 , Religia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 września 2009

Artyści w Szwecji otrzymują od rządu dożywotnie pensje w wysokości 18 000 koron miesięcznie. W ten sposób mogą spokojnie tworzyć bez potrzeby uciekania w komercję.

Rząd szwedzki chce jednak usunąć dożywotnie pensje dla artystów. System pensji gwarantowanych, w ramach którego na dzień dzisiejszy 157 wybranych artystów szwedzkich otrzymuje miesięcznie ok. 18 000 koron, działa już od 30 lat. Od czasu do czasu Konstnärsnämnden i Sveriges författarfond przyznaje nowe pensje gwarantowane. Rocznie państwo wydaje w ten sposób 17 milionów koron.

Ci, którzy znaleźli się na liście gwarantowanych pensji mogą odetchnąć z ulgą, ich pieniądze nie są zagrożone. Beneficjentami pomocy rządowej są m.in. znani w Polsce pisarze, jak
Jan Myrdal, Birgitta Trotzig, czy Göran Sonnevi

Rząd chce w zamian wprowadzić stypendia przyznawane za aktywność artystyczną. Niestety zmiany nie spotkały się ze zrozumieniem. Bengt Westerberg, niegdysiejszy lider Folkpartiet a obecnie przewodniczący Författarfonden uważa, że ta propozycja jest „ciosem w szwedzkie życie kulturalne”. Dodaje też, że ci, którzy tworzyli ubiegając się z roku na rok o dotacje, mają w pewnym wieku prawo do gwarantowanej pensji, w uznaniu za ich zasługi. Bo trzeba dodać, że pensje te były przyznawane artystom z długim stażem zawodowym.

Konstnärsnämnden otrzymuje rocznie 67 000 wniosków z prośbą o dotacje, a przyznaje w sumie ok. 3 500 stypendiów.

źródła:
1) http://www.svd.se/kulturnoje/nyheter/artikel_3543075.svd
2) Lista z 157 artystami, którzy otrzymują roczne pensje gwarantowane: http://www.svd.se/kulturnoje/nyheter/artikel_3542677.svd
3) http://www.svd.se/kulturnoje/nyheter/artikel_3549349.svd
4) http://www.dn.se/kultur-noje/nyheter/kulturpropositionen-makten-over-kulturen-flyttas-ut-i-landet-1.956845
5) http://www.sr.se/sida/artikel.aspx?programid=478&artikel=3112817
6) http://www.aftonbladet.se/kultur/article5834575.ab
7) http://www.sr.se/sida/artikel.aspx?programid=478&artikel=3116477
8) http://www.expressen.se/ledare/1.1715434/ratt-slopa-kulturlon

tagi: Szwecja, Skandynawia, kultura w Szwecji, szwedzkie życie kulturalne, 2009

16:17, szwecja11 , Kultura
Link Komentarze (2) »

We wtorek spadła cena benzyny w Szwecji i na dzień dzisiejszy wynosi 11,98 koron za litr 95 oktanowej.  Obniżki dotyczą też cen diesla, za litr zapłacimy 11,34 koron.

źródło: 22 września 2009 r., alltommotor.se

piątek, 18 września 2009

Szwedzka branża portali randkowych szacuje liczbę użytkowników na 1,2 miliona, którzy szacunkowo wydają 840 milionów koron rocznie w nadziei na znalezienie miłości w Internecie. Bezsprzecznie szukanie miłości to droga przyjemność.


Wśród znajomych mam dwie koleżanki, które z różnym powodzeniem szukały kandydata na męża przez Internet, niestety tylko jedna z nich go znalazła. Obie to inteligentne, pracujące dziewczyny. Magda właśnie obroniła tytuł doktora i robi karierę akademicką. Zośka jest szefową jednego z działów pewnego urzędu skarbowego. Idą jak burza przez życie. Różnią się urodą. Magda jest ładną brunetką. Zośka jest brzydką blondynką. I to Magda szczęśliwie zakończyła poszukiwanie internetowej miłości.

To właśnie w Internecie bardziej niż gdzie indziej jesteśmy poddawane surowej i jak widać bezlitosnej ocenie. Wygląd najwyraźniej jest kartą przetargową. Jest losem wygranym na loterii. Masz ładną gębę, masz szansę na miłość. I pewnie tak jest, że ładnym dziewczynom, łatwiej zwrócić na siebie uwagę, ale czy łatwiej znaleźć drugą połówkę? Wydaje mi się, że akurat uroda tutaj przeszkadza, że może być straszakiem, zwłaszcza dla niezbyt przystojnych mężczyzn, którzy z góry ustawiają się na przegranej.  

Ładna buzia to lep na muchy a często i sto nieszczęść, jeżeli tylko jej posiadaczka wykaże się odpowiednim temperamentem. Patrz omawiany już case Lydii u Södeberga. W środkach masowego przekazu nie brak stereotypowych opisów kobiet i zawsze te ładne opisywane są, jako źródło nieszczęść, femme
fatale, pożerające na śniadanie wpadających w ich sidła mężczyzn. Magdzie uroda ułatwiła internetowe łowy. Jeszcze nie stanęła na ślubnym kobiercu, ale wszystko ku temu zmierza. Zośka dalej szuka. 

Tymczasem biznes portali randkowych kwitnie, podobnie, jak nadzieja na znalezienie miłości internetowej. Mötesplatsen, jeden z większych szwedzkich portali randkowych, w ciągu 5 lat pięciokrotnie zwiększył swoje dochody. W 2008 roku portal zarobił 54 miliony koron, z czego wynika, że każda z 75 000 osób, która ma płatne konto, wydaje średnio w roku 700 koron.

Portale randkowe: Mötesplatsen, Match-Affinity, Be2, Parship, Match.com, E-kontakt.

Aftonblaet prześledził, ile kosztuje zarejestrowaną osobę konto w poszczególnych portalach: http://gfx.aftonbladet-cdn.se/multimedia/archive/01021/Bild_1_1021539w.png

źródła:
1) http://www.aftonbladet.se/wendela/relationer/article5786530.ab
2) http://www.aftonbladet.se/debatt/kronikorer/lisamagnusson/article5790770.ab

tagi: Szwecja, szwedzki portal randkowy, gdzie znaleźć miłość w Szwecji

22:44, szwecja11 , Media
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2009
wtorek, 08 września 2009

Ta wybuchowa mieszanka Volvo, Studia Filmowego, 2 uniwersytetów i Samów, których tu nie ma to najlepszy przykład miejskiego PR na skalę europejską.

Umeå zostało wybrane na Europejską Stolicę Kultury 2014. Miasto walczyło o tytuł reklamując się programem kulturalnym odwołującym się do kultury i tradycji Samów. W komentarzach pojawiają się głosy, że Stolica Norrlandii to nie to samo, co Laponia – prawdziwe królestwo Samów.

 

Niemniej jednak to niewielkie miasto, zwane Miastem Brzóz, zamieszkałe przez ok. 76 tys. mieszkańców, uchodzi za jedno z większych w Szwecji i największe w jej północnej części. Od XVII w., kiedy to otrzymało prawa miejskie sporo się tutaj zmieniło. W mieście istnieją 2 uniwersytety i 9 szkół wyższych, 11 szkół średnich, z czego największa to ta, do której uczęszcza 2 000 uczniów. To tutaj Volvo produkuje samochody ciężarowe. Miasto ma port lotniczy Umeå City Airport. Znajduje się tutaj m.in. Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Szekspirowskie, Związek Teatralny, Studio Filmowe, Teatr Studencki, opera, kilka grup teatralnych. Odbywa się Festiwal Jazzowy, Festiwal Filmowy, Festiwal Muzyki Folkowej. Funkcjonuje kilka muzeów.

I chociaż nikt nie ma wątpliwości, że Umeå jest miastem kultury, to pytanie, czy ma prawo promować się, jako miasto Samów?

źródła:
1) http://pl.wikipedia.org/wiki/Ume%C3%A5
2)
http://sv.wikipedia.org/wiki/Ume%C3%A5


tagi: Szwecja, Skandynawia, szwedzki, skandynawski, Szwecji, Europejska Stolica Kultury, Unia Europejska, kultura

23:05, szwecja11 , Kultura
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 września 2009
Prawdopodobnie od 1 grudnia 2010 roku każda osoba, która otrzyma pozwolenie na pobyt w Szwecji będzie zobowiązana do wzięcia udział w programie ułatwiającym wejście na rynek pracy. W ramach programu planuje się obowiązkową naukę języka szwedzkiego, zajęcia z wiedzy o społeczeństwie szwedzkim i coaching.

Obecnie czas od otrzymania pozwolenia na pobyt do wejścia na rynek pracy to ok. 7 lat. W przypadku kobiet jeszcze więcej.

źródło: http://www.aftonbladet.se/nyheter/article5750651.ab
19:10, szwecja11 , Praca
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 września 2009

Na pytanie, czy film pornograficzny może być feministyczny Mia Engberg producentka filmowego projektu pornograficznego „Dirty Diaries”, który w czwartek miał swoją premierę, odpowiada, że tak. Engberg należała do osób, która argumentami w postaci kamienia w dłoni, dosłownie wybijała, handlarzom z branży porno, chęć do ich działalności. Atakowała sklepy, w których pojawiały się filmy pornograficzne i była w swojej aktywności nieustępliwa. Do czasu, aż postanowiła zmienić branżę zamiast ją atakować. Pierwszym krokiem był film „Selma & Sofie” z 2002 roku, który miał być filmem porno dla kobiet. Historia o Sofie, która zakochała się w swojej nauczycielce pływania Selmie stała się miłym filmem o lesbijskiej miłości a nie zapowiadaną alternatywą dla porno branży. Film jednak pobił wszelkie rekordy oglądalności w kinie „Zita” i nadal świetnie sprzedaje się na dvd. Engberg czuła jednak, że nie powiedziała w tym filmie wszystkiego o seksualności kobiet. Chciała zrobić film, w którym pokazałaby kobiecą seksualność i radość z seksu.

Czym różni się feministyczne porno? Jak wyjaśnia Mia Engberg w wywiadzie dla „Aftonbladet” - punktem ciężkości, który w zwykłym porno skupia się na męskim wytrysku. Reżyserka była znudzona mainstreamingowym porno, które stale eksploatuje te same fantazje erotyczne. Pomysł na „Dirty Diaries” zrodził się podczas Stockholms filmfestival w 2006 roku. Engberg dostała za zadanie stworzenie dla festiwalu filmu na komórkę. Wówczas zdecydowała z grupą przyjaciół, że pokażą twarze kobiet, które się onanizują. Film „Come Togethet” został zamieszczony na stronie internetowej do pobrania i spotkał się z ostrymi reakcjami. W komentarzach pojawiały się głosy, dlaczego bohaterki się nie umalowały do scen. Najwyraźniej, jak dodaje Engberg prowokujące było oglądanie kobiet czerpiących radość z seksu.

Wraz z premierą filmu pojawiły się pytania, czy w ogóle jest zapotrzebowanie na porno dla kobiet? Okazuje się, że jest spore a pokazuje to choćby rosnące zainteresowanie kanadyjską nagrodą The Feminist porn award, ufundowaną trzy lata temu. Sexshop Good for Her z Toronto, od kiedy zainicjował tę nagrodę, zwiększył zyski ze sprzedaży trzykrotnie. W samej Szwecji od dwóch lat funkcjonuje networking Postporn, gdzie ludzie produkują alternatywne do mainstreamingowego porno.

To czym różni się „Dirty Diaries” od zwykłego porno to sposób pokazywania nagości kobiet, ich naturalnego ciała a nie ciała przerobionego przez chirurgię plastyczną. „Dirty Diaries” to jedyny do tej pory tego typu projekt filmowy, w którym 12 reżyserek przedstawia swoje wersje filmu pornograficznego. Projekt otrzymał wsparcie rządowe ze Svenska Filminstitutet w postaci dotacji w wysokości 350 000 koron.

Marit Östberg*, która wzięła udział w projekcie, podkreśla jeszcze, że „Dirty Diaries” ma tę przewagę nad innymi filmami porno, że pokazuje w inny sposób ciało kobiece i inaczej definiuje kobiecość. Jak wyjaśnia trzeba przerwać nieustające powielanie tych samych obrazów, realizowanych przez mężczyzn dla mężczyzn, zaspakajających potrzeby mężczyzn. Porno feministyczne jest czymś nowym w Szwecji i nie ma jeszcze swojej definicji, ale w zamierzeniu chce redefiniować seksualność, pokazując ją w nowych spojrzeniach, w nowych interpretacjach. Ambicją projektu „Dirty Diaries” jest pokazanie człowieka, który dobrowolnie staje się obiektem seksualnym, nie czując się przy tym dyskryminowanym. Östberg dostrzega plusy w filmach porno, przede wszystkim dla kobiet, które w ten sposób mogą redefiniować wiedzę na temat własnej seksualności.  

Film od swojej premiery wywołał gorącą dyskusję w szwedzkich mediach. Nie obyło się od głosów krytyki pod adresem grantodawcy, który z rządowych pieniędzy sfinansował produkcję. Marit Östberg z wyczuciem odniosła się do tej fali krytyki, zastanawiając się na łamach „Aftonbladet” nad pewnego rodzaju brakiem logiki w tej krytyce. Największą burzę w filmie wywołały sceny lesbijskie, a tymczasem jak dodaje Östberg w filmach porno często przedstawia się seks między kobietami, jako wyraz męskich fantazji. Najwyraźniej krytycy najbardziej zostali poruszeni tym, że „Dirty Diaries” pokazuje fantazje seksualne kobiet, i że w tych fantazjach mogą spotkać się dwie kobiety w łóżku. Östberg dodaje, że w dniu, kiedy zostanie obalona władza nad naszą seksualnością, zginie śmiercią naturalną patriarchat. Film będzie można zobaczyć w najbliższym czasie podczas Malmö Queer Art & Film Festival we wrześniu.

* Marit Östberg – 33 l., mieszka w Berlinie, jest frilanserką, wcześniej redaktor naczelną gazety „Kom Ut”. W projekcie „Dirty Diaries” zrobiła film „Authority”.

Mia Engberg – reżyserka, robi filmy dokumentarne od 1990. W swoich filmach podejmuje się tematów tożsamości, seksualności, samotności. Jest autorką m.in. „The stars we are”, filmu nominowanego do nagrody Guldbagge o Kalle, nosicielu HIV, który jest skinheadem, „Manhood” – filmu o zmianie płci, „165 Hässelby” o życiu młodzieży na przedmieściach i „California über alles” o legendzie punku Jello Biafra.

"Skin"- Reż: Elin Magnusson
"Fruitcake"- Reż: Sara Kaaman & Ester Martin Bergsmark
"Night Time" - Reż: Nelli Roselli
"Dildoman" - Reż: Åsa Sandzén
"Body Contact" - Reż: Pella Kågerman
"Red Like Cherry" - Reż: Tora Mårtens
"On Your Back Woman" - Reż: Wolfe Madam
"Phonefuck" - Reż: Ingrid Ryberg
"Brown Cock" - Reż: Universal Pussy
"Flasher Girl On Tour" - Reż: Joanna Rytel
"Authority" - Reż: Marit Östberg
"For the Liberation of Men" - Reż: Jennifer Rainsford
"Come Together" – Reż: Mia Engberg


źródła:
1) http://www.aftonbladet.se/wendela/article5723887.ab
2) http://www.aftonbladet.se/wendela/article5735082.ab
3) http://www.aftonbladet.se/debatt/debattamnen/samhalle/article5741067.ab
4) Strona „Dirty Diaries” http://www.dirtydiaries.se
5) http://www.sr.se/sida/artikel.aspx?programid=478&artikel=2029046
6) http://www.dn.se/kultur-noje/film-tv/feministisk-porr-vill-skaka-om-1.917837
7) http://www.smp.se/livsstil/(1459018).gm
8) http://sydsvenskan.se/kultur-och-nojen/article538005/Porr-mot-erotikens-klichéer.html
9) http://www.dn.se/kultur-noje/film-tv/porr-for-feminister-1.940378

tagi: Szwecja, Skandynawia, film szwedzki, skandynawski, pornograficzny, pornografia w Szwecji, branża filmowa, kino szwedzkie, skandynawskie, reżyserki, film pornograficzny, erotyczny

17:52, szwecja11 , Kultura
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31