Szwecja - Serwis Informacyjny o Szwecji. Praca w Szwecji, oferty pracy, gospodarka szwedzka, polityka, szwedzkie partie polityczne, rząd, kultura, literatura szwedzka, film szwedzki, media, motoryzacja, sport, społeczeństwo, równouprawnienie, szkoła, edukacja, studia, wojsko, policja.
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
E-słowniki szwedzkie
Literatura - Stypendia (sv)
Literatura szwedzka - Autorki (sv)
Literatura szwedzka - Portale (sv)
Literatura szwedzka - Wydawnictwa (sv)
Literatura szwedzka (pl)
Media szwedzkie:
Mówią:
Nauka szwedzkiego
Organizacje szwedzkie:
Piszą blogi o Szwecji
Portale z ofertami pracy w Szwecji
Różne o Szwecji
Rządzące partie:
Turystyka
Urzędy, instytucje, administracja w Szwecji:
Varia nie o Szwecji
Zlinkowały - zlinkowali mnie:
statystyka

Liczba odwiedzin od 10.02.2006 r.:

Gospodarka

sobota, 07 marca 2009

W ciągu zaledwie dwóch lat dwie absolwentki akademii ekonomicznej Handelshögskola w Göteborgu stały się najbardziej rozpoznawanymi promotorkami przedsiębiorczości kobiet: zostając właścicielkami firmy konsultacyjnej, autorkami książki, inicjatorkami portalu poświęconemu kobietom w biznesie i konkursu na bizneswoman roku „Beautiful business award” organizowanego wspólnie z Öhrlings PricewaterhouseCoopers. Osobiście gratulacje złożyła im szwedzka minister gospodarki Maud Olofsson, która w rok od ich sukcesu z książką „Beautiful business” zaczęła lansować w mediach kwestię przedsiębiorczości kobiet.

O sukcesie studentek z Göteborga donosiła m.in. Hanna Radtke w popołudniówce „Aftonbladet”. Sofia Bergenstjerna i Frida Haavisto spotkały się w Handelshögskola w Göteborgu. Po studiach chciały założyć własną firmę, ale nie miały na nią pomysłu. Postanowiły najpierw sprawdzić własne siły i zorganizowały w 2005 roku pchli targ w Heden, dzielnicy Göteborga, który tak zareklamowały, że ściągnął 150 wystawców i 10 000 odwiedzających i został ogłoszonym największym tego typu przedsięwzięciem w historii Göteborga. Podczas kursu z przedsiębiorczości, zachęciło je wyzwanie w postaci stworzenia i rozwinięcia własnego pomysłu na biznes, w ramach ćwiczeń. Zespół, w którym realizowały pomysł wymyślił firmę konsultacyjną Beautiful business, która miała zajmować się tworzeniem marki i wprowadzaniem na rynek nowych produktów. Podczas prac nad pomysłem, autorki szukały literatury fachowej poświęconej przedsiębiorczości kobiet, okazało się jednak, że w tym temacie na rynku panuje całkowity deficyt. O ile z łatwością można było znaleźć źródła poświęcone spektakularnym karierom mężczyzn, o tyle nie pisało się o podobnych sukcesach kobiet w biznesie. I w tym miejscu zrodził się ich kolejny pomysł na wypełnienie luki na rynku i wydanie książki o kobietach, które odniosły sukces w biznesie. Miały wówczas obie po 27 lat i postanowiły napisać książkę z przesłaniem dla młodych dziewczyn i kobiet, że prowadzenie własnej firmy jest satysfakcjonujące, że ciężka praca i właściwe nastawienie opłacają się. Chciały przedstawić szwedzkie bizneswoman, z którymi czytelniczki mogłyby się utożsamić.

Zaczęły od zarezerwowania stoiska na Targach Książki w Göteborgu, które miały odbyć się za pół roku, co od razu ściągnęło na nie lawinę krytycznych głosów, że jest to nierealne posunięcie, bo stworzenie takiej książki to praca na dziesięć lat a bez znalezienia wydawcy nie ma co liczyć na jej publikację. Tymczasem Bergenstjerna i Haavisto planowały wydanie książki własnym sumptem. W tym samym czasie rozpoczęły zbieranie materiału do książki, w czym pomagały im media, m.in. dziennik Göteborgs-Posten napisał artykuł o ich pomyśle i poszukiwaniach szwedzkich bizneswoman. W konsekwencji opisały historie 200 bizneswomen, znanych i nieznanych. Autorkom zależało, żeby pokazać, że inspiracji na własną firmę można szukać wszędzie, że również kobieta rozwożąca starym Volvo ekologiczne warzywa jest przedsiębiorczynią. Pracowały dwadzieścia cztery godziny na dobę, jednocześnie realizując zlecenia w stworzonej wcześniej firmie konsultacyjnej. Ogromne wsparcie miały w swoich chłopakach, którzy bezustannie zagrzewali je do pracy. W efekcie stworzyły książkę, którą, jak podkreślają same chciały przeczytać, o odważnych, nastawionych na cel kobietach, które potrafiły zamienić swoje marzenia w świetne pomysły na własną firmę. Pieniądze, którymi dysponowały pozwalały im na wydanie zaledwie 1000 egzemplarzy. Wówczas wpadły na kolejny pomysł, aby firmy zostały sponsorami poszczególnych stron w książce. Wkrótce sprzedały wszystkie strony i zebrały fundusze na wydanie 6000 egzemplarzy. Otrzymały ponadto stypendium IRIS przyznawane przez organizację działającą na rzecz równych praw kobiet i mężczyzn, Kvinnor Kan. Zaledwie tydzień przed Targami z drukarni w Estonii przyjechała książka „Beautiful business”. Koszty druku w Estonii było o połowę niższe niż w Szwecji. Podczas Targów odniosły sukces a ich stoisko zostało zauważone w mediach. Po targach rozpoczęły dystrybucję książki po Göteborgu, głównie na rowerach a sama książka trafiła na listę bestsellerów a w jednej z największych księgarni internetowych znalazła się na szczycie najlepiej sprzedających się książek w kategorii literatura biznesowa. Sukces książki ściągnął na nie uwagę mediów, polityków, organizacji otoczenia biznesu i zaowocował kolejnym pomysłem, tym razem na portal o przedsiębiorczości kobiet i tak powstał driftig.nu, największe w Szwecji źródło internetowe poświęcone przedsiębiorczości kobiet. Autorki sukcesu poszły dalej i założyły fundację Beautiful Business Foundation, która wspiera kobiety w Indiach w zakładaniu własnej firmy: udziela mikropożyczki i organizuje kursy z przedsiębiorczości. Fundacja gromadzi pieniądze na ten cel, zachęca do współpracy inne organizacje kobiece, natomiast resztą zajmuje się organizacja Hand in hand.

Obecnie autorki „Beautiful business” jeżdżą po Szwecji z odczytami, urywają się telefony w ich firmie konsultacyjnej a klienci ustawiają się w kolejce po ich porady. Stworzyły też Beautiful Business Inspiration - pierwsze w Szwecji pośrednictwo dla kobiet występujących w roli m.in. moderatorek, wykładowczyń.

Sofia Bergenstjerna – grafik designer po czteroletnich studiach w Anglii, absolwentka Handelshögskolan w Göteborgu.

Frida Haavisto – studia z marketingu w Handelshögskolan w Göteborgu, licencjat z turystyki i marketingu, magisterium z przedsiębiorczości.

źródła:
1) Hanna Radtke, Ingen trodde att vi skulle klara det, 8.08.2008,
http://www.aftonbladet.se/wendela/article3045062.ab
2) Malin Gustavsson, Barometern, 4.03.2009, http://www.barometern.se/studieliv/maste-vaga-for-att-vinna(1188542).gm
3) KERSTIN SJÖDÉN, Inspiration för framtida entreprenörer, 26.05.2008, http://sydsvenskan.se/ekonomi/article327722.ece
4) Helene Rothstein Sylvesten, Kvinnligt nätverk siktar mot Indien, 25.04.2008, http://www.realtid.se/ArticlePages/200804/25/20080425135350_Realtid768/20080425135350_Realtid768.dbp.asp?Action=Print
5) Johanna Eriksson, De vill inspirera till kvinnligt företagande, 2006.11.20, http://www.aftonbladet.se/wendela/article458662.ab
6) Kenny Genborg, De söker efter kvinnliga ledare att skriva om, 30.01.2006, http://www.gp.se/gp/jsp/Crosslink.jsp?d=113&a=255917
7) Martin Mårtensson, Från Handels till loppis på Heden, 5.09.2005, http://www.expressen.se/1.247886
8) http://www.driftig.nu/Press/Pressmaterial


tagi: Szwecja, przedsiębiorczość kobiet, feminizm, równouprawnienie, kobiety w biznesie, gospodarka szwedzka, pomysł na firmę, jak odnieść sukces w biznesie

sobota, 23 lutego 2008

Najpopularniejszym centrum handlowym w Szwecji jest Tuna Park w Eskilstunie. Tuna Park, otwarty w 2005 roku szybko zdobył uznanie konsumentów a zasłużył na wysokie oceny swoim położeniem w bezpośrednim pobliżu innych sklepów i sieci, jak Coop Forum, Systemet, czy  Apoteket. W badaniu ankietowym przeprowadzonym na zlecenie gazety „Market Magasin” wzięła udział reprezentatywna liczba 3 300 osób.

Tuna Park to powierzchnia 44 000 metrów kwadratowych, na której znajduje się 66 sklepów, 2 200 bezpłatnych miejsc parkingowych. Zatrudnienie znalazło tutaj ok. 300 osób.

Dn.se opublikował listę najchętniej odwiedzanych 10 centów handlowych:

1: Tuna Park, Eskilstuna
2: Bergvik köpcenter, Karlstad
3: Allum, Partille
4: Storhedens handelsområde, Luleå
5: Ikea handelsområde, Haparanda
6: Birsta, Sundsvall
7: Valbo köpcentrum, Gävle
8: Tornby handelsområde, Linköping
9: Solbacken handelsområde, Skellefteå
10: Kungsmässan köpcentrum, Kungsbacka

tagi: Szwecja, gospodarka szwedzka, konsumpcja w Szwecji

Źródła:
1) Olof Wijnbladh, Sveriges populäraste köpcentrum,
http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=3130&a=745343&rss=1399, 22.02.2008
2) Tuna Park, http://www.tunapark.nu

Podsumowane zostały rozliczenia podatkowe za rok 2006. 1 007 000 osób, czyli co piąty mieszkaniec Szwecji, w wieku 20-64 lata odpisał w zeznaniu podatkowym opłaty za przejazdy z pracy do domu. W niektórych gminach niemal połowa mieszkańców skorzystała z tej ulgi. Średnio odpis wynosił 14 300 koron rocznie. Najwyższe odpisy, średnio po 22 000 koron dokonano w gminach Trosa, Norrtälje, Bjurholm i Strängnäs.

W 2006 roku więcej osób zapłaciło podatek od wzbogacenia, który wyniósł w sumie 5,9 miliardów koron. Średnio podatek od wzbogacenia wynosił na osobę 20 900 koron: dla kobiet 16 700 a dla mężczyzn 25 000.

Zmniejszyła się kwota prywatnych składek emerytalnych w grupie osób w wieku 20-34 lata. W sumie w grupie osób 20-64, 38% odłożyło pieniądze na emeryturę, z czego 42% to kobiety a 34% to mężczyźni.

Państwo zarobiło na podatku od nieruchomości dla osób fizycznych 1,5 miliarda koron. Średnio rocznie zapłacono ok. 4 300 koron. Najwyższy podatek od nieruchomości zapłacono w gminie Danderyd w wysokości 12 000 koron.

tagi: Szwecja, Szwecja w statystykach, podatki w Szwecji

Źródła:
1) Statistiska centralbyrån, Skatter och taxerade inkomster 2006,  
http://www.scb.se/templates/pressinfo____228480.asp, 21.02.2008, nr 2008:049                                                   

sobota, 13 stycznia 2007

Skatteverket – szwedzki Urząd Skarbowy chce wypełniać za darmo deklaracje podatkowe. Wśród społeczeństwa pomysł budzi ambiwalentne odczucia. Jedni uważają, że to racjonalny pomysł na upraszczanie biurokratyzacji, ułatwianie życia podatnikom i wprowadzenie konkurencji dla drogich usług księgowo-rozliczeniowych. Z drugiej strony wiele osób mówi o sowietyzacji życia, przejmowaniu coraz większej kontroli przez państwo i wprowadzaniu na rynek niewłaściwej, dumpingowej usługi za pieniądze podatnika.  

Björn Rosengren, były minister gospodarki (1998-2002) w rządzie Görana Perssona stwierdził kiedyś, że "Norwegia jest ostatnim państwem sowieckim"*. W komentarzach dla proponowanych zmian przez Skatteverket mówi się, że Rosengren mylił się, bo to właśnie Szwecja jest ostatnim sowieckim państwem. W Polsce też pojawiła się niedawno podobna propozycja a wiele osób, zwłaszcza podatników zacierało rączki, że coroczne męki zostaną skrócone. Dużo jednak rozsądniejsze byłoby upraszczanie składania deklaracji, tak aby każdy w stosunkowo łatwy i szybki sposób sam mógł poradzić sobie z PIT-em. Szwedzi ten krok mają już za sobą. Deklaracje zostały uproszczone. Teraz państwo zaproponowało, że przedsiębiorcy prześlą do Skatteverket pensję brutto a urząd obliczy ile należy przelać na konto pracowników. To urząd brałby na siebie przeliczanie opłat dla różnych grup wiekowych, obliczałby pozostałe koszty pracy, które pokrywa pracodawca itd. 

Prawdą jest, że usługi księgowo-finansowe są w Szwecji bardzo drogie. Wiele firm przenosi się na tańsze rynki. Nikogo już nie dziwią Polacy, Polki władający szwedzkim, zatrudniani w centrach księgowo-finansowych, które mieszczą się w Polsce. Za te same usługi firmy szwedzkie płacą kilkakrotnie mniej, a my cieszymy się, że mamy pracę.  

*"Norrmännen är ju egentligen den sista Sovjetstaten. Det är så oerhört nationalistiskt...allt är politik." – wypowiedź w czasie wywiadu dla programu informacyjnego "Aktuellt" o fuzji koncernu Telia i Telenor w 1999. Wypowiedź padła, gdy Rodengren sądził, że nagranie skończyło się.

Björn Rosengren zasłynął również w aferze seksualnej. Został nakryty w klubie porno. Co skomentował: "Sądziłem, że jest to zaawansowany klub nocny – a nie klub porno". 

(źródło: Cytaty Wikipedia, Ekonominyheterna, "Helt gratis: Skatteverket fixar din lön", 12.01.2007r.; Björn Rosengren – Wikipedia; Björn Rosengren – Susning.nu)

czwartek, 16 listopada 2006

Jak podaje Ekot, serwis informacyjny szwedzkiego radia (Sveriges Radio) na swoich stronach internetowych, rzecznik prasowy firmy Ericsson, Henry Stenson zdementował pogłoski na temat planów wykupu własnych akcji przez firmę od jej akcjonariuszy (återköp) lub wypłatę dywidendy (utdelning). Stenson rozwiał pogłoski, tłumacząc, że szef ds. finansów Ericssona, Karl-Henrik Sundström został źle zrozumiany i niepoprawnie zacytowany w informacji podanej przez Bloomberg News w środę wieczorem.  

Skup własnych akcji może zapobiec przejęciu firmy. Często jest używany do regulowania kursu akcji. A często staje się jedynym ruchem w wielkich firmach szwedzkich, które "siedzą" na pieniądzach, boją się jednak podjąć ryzyka inwestycyjnego i przekazują nadwyżki udziałowcom poprzez odkupienie własnych akcji. Dziwnym trafem najwięcej zyskują jednak na takich transakcjach właściciele opcji*, ponieważ wykupione i następnie unieważnione akcje przyczyniają się do wzrostu ich kursu a tym samym rośnie kwota, jaką dostaną właściciele opcji, czyli ...szefowie firmy, członkowie zarządu itp..  

*opcja - prawo do dokonania pewnej transakcji w danym czasie - np. kupna lub sprzedaży pewnych papierów wartościowych po określonej cenie (Wikipedia) 

(źródło: "Ericsson dementerar planer på återköp", Näringsliv 24, 16.11.2006r.; Dan Lucas, "Återköp - en märklig modevåg på aktiemarknaden", " Dagens Nyheter", 6.11.2004r. )

poniedziałek, 02 października 2006

W okresie od 3 stycznia do 31 lipca 2006 r. w Sztokholmie przetestowano funkcjonalność tzw. podatku od korków (trängselskatt). Polegało to na obciążaniu podatkiem osób, wyłącznie obywateli Szwecji, wjeżdżających lub wyjeżdżających z miasta w określonych godzinach szczególnego natężenia ruchu. 17 września były nie tylko wybory samorządowe, parlamentarne, ale również referendum w sprawie wprowadzenia tego rodzaju podatku. Głosowali mieszkańcy Sztokholmu i 14 sąsiednich gmin. Ostatecznie w Sztokholmie za wprowadzeniem trängselskatt głosowało 51,5%  przy 74,7%  frekwencji. Przeciwnie sytuacja wyglądała w ościennych gminach, których mieszkańcy często dojeżdżają do pracy w Sztokholmie. Przeciw zagłosowało łącznie 60,2% uprawnionych do głosowania.  

Wybudowano specjalne stacje, na których umieszczono kamery robiące zdjęcia tablicom rejestracyjnym przejeżdżających samochodów. Wprowadzono kilka sposobów regulowania opłat. Poprzez zamontowanie na samochodzie transmitter-responder naliczającego opłaty, wprowadzono możliwość zapłaty osobiście w kioskach ruchu lub sklepach szybkiej obsługi. 

Podatek wynosił od 10 do 60 koron (od ok. 5 do 30zł) w zależności od natężenia ruchu. W ten sposób władze miasta "zachęcały" mieszkańców do przejścia na transport publiczny, przewożenie większej ilości osób jednym samochodem, zamianę samochodu na rower lub wybranie innej, tańszej pory przejazdu.  

Po wprowadzeniu eksperymentu zmalał ruch samochodowy w mieście o 22%. Okazało się, że zyska pośrednio gospodarka, ponieważ czas spędzany dotychczas w korkach, można wykorzystać dużo bardziej produktywnie. Bezsprzeczny z tego jest zysk dla przyrody i mniejsze zatrucie powietrza o ok. 8-14%. Poza tym nie można zapomnieć o pieniądzach, które z podatku zostaną przeznaczone na modernizację i rozbudowę infrastruktury transportu publicznego. Szacuje się, że rocznie Sztokholm pozyskałby w ten sposób ok. pół miliarda koron.  

Mam nadzieję, że nie zainspiruję tym artykułem władz Krakowa. Powinnam na koniec podkreślić dobitnie, że w Sztokholmie jest alternatywny dla samochodowego, dobrze funkcjonujący transport publiczny. A we władzach miejskich są ludzie z wyobraźnią, którzy nie budują największego w kraju centrum handlowego w samym sercu miasta, rozkładając na łopatki komunikację w mieście. 

(źródło: Annika Digréus, Mats Eriksson, ”Allvarligt att Citybanan stoppas”,  Ekot, http://www.sr.se/ekot/artikel.asp?artikel=957611 , 2.10.2006r., "trängselskatt i Stockholm", Wikipedia, http://sv.wikipedia.org/wiki/Stockholmsf%C3%B6rs%C3%B6ket  )

piątek, 21 lipca 2006

SEB , bank Wallenbergów ogłosił najlepszy w swojej historii raport kwartalny. Po piątkowym wystąpieniu na konferencji prasowej dyrektorki generalnej banku Anniki Falkengren,  odnotowano dodatkowy wzrost akcji banku o 0,6%. Główne biuro banku SEB przy Kungsträdgården stanowi centrum kapitalizmu szwedzkiego. Bank należy do piątego z rzędu pokolenia rodu Wallenbergów. Można powiedzieć, że Falkengren rządzi w dotychczasowym męskim bastionie. Falkengren obięła stery banku 1 stycznia 2006 r.Od kiedy zarządza SEB, odnosi on rekordowe wzrosty. 

Annika Falkengren rozpoczęła swoją karierę w SEB w 1987 roku. W latach 1971-72 doszło do fuzji Enskilda Banken i Skandinaviska Banken. To była trudna fuzja. Rodzina Wallenbergów nie była zgodna, co do połączenia banków. Przez lata bank był kierowany przez czterech "baronów". W latach 1990 bank dotknął ciężki kryzys. Falkengren jest pierwszą dyrektorką generalną SEB. Wraz z objęciem tego stanowiska została jednocześnie wybrana do IIEB, organizacji 50 największych banków europejskich. Jest tam jedyną kobietą.  

Jak można przeczytać na stronach Näringslivet 24, Birgitta Johansson-Hedberg była pierwszą szefową banku w historii Szwecji. Zarządzała Föreningsbanken od 2000 do stycznia 2004 roku. Pierwszym bankiem, który zatrudniał kobiety, był Enskilda Banken. 

Komentatorki i komentatorzy oceniają bardzo wysoko styl przywódczy Falkengren. Słucha uważnie podwładnych i podwładne. Zostawia im sporo przestrzeni na samodzielne działanie. Jest niedościgniona tam, gdzie trzeba podjąć szybko, strategiczną decyzję. Jest szefową, która nie tworzy barier z personelem, przeciwnie jest typem szefowej, do której można bez problemu przyjść. Zawsze słucha argumentów drugiej strony.  

Zajęła siódme miejsce na liście rankingowej szefowych i szefów. Na czele listy jest Margot Wallström a na 42 miejscu poprzednik Folkengren na stanowisku dyrektora generalnego  SEB, Lars Thunell. 

(źródło: Jessica Som Kempe, "Rekordresultat av SEB", http://www.n24.se/dynamiskt/nyheter/did_13265069.asp , 21.07.2006r. ;Fredrik Braconier, "Första kvinnan på tronen", http://www.n24.se/dynamiskt/nyheter/did_10944441.asp , 6.06.2005r.; Madeleine Svärd, "Stark på kommunikation", http://www.svd.se/dynamiskt/naringsliv/did_10297394.asp , 11.08.2005r. )

poniedziałek, 10 lipca 2006

Boverket urząd zajmujący się zagospodarowaniem przestrzennym, polityką mieszkaniową, przestrzega, że w przyszłości w Szwecji będzie zbyt wiele pustych mieszkań. Powód? W Szwecji buduje się zbyt szybko i za wiele nowych mieszkań. Jak można przeczytać na stronach internetowych "Ekot" – serwisu informacyjnego Szwedzkiego Radia, za sześć, siedem lat liczba osób młodych, dla których buduje się obecnie najwięcej jednopokojowych mieszkań zacznie maleć. Spadnie również zainteresowanie takimi małymi mieszkaniami.

-Dobrze, że obecnie buduje się dużo, ponieważ jest spore zapotrzebowanie na nowe mieszkania. Musimy jednak pamiętać, że mieszkania muszą stać 50 – 100 lat. Stąd też chwilowe zapotrzebowanie nie może wpływać na zawyżanie planów zabudowy –wyjaśnia dyrektor generalna Boverket, Ines Uusman*.

Boverket podaje, że wiele domów, które są burzone pod nową zabudowę tak naprawdę likwiduje się nie dlatego, że jest w nich za niski standard, lecz dlatego, że nikt w nich nie chce mieszkać. Dużo ważniejsze wydaje się dostosowanie istniejących mieszkań do potrzeb osób starszych lub niepełnosprawnych. I to, według Boverket powinno być priorytetowe w planach inwestycyjnych. Największe zapotrzebowanie na mieszkania jest w dużych miastach. Jednocześnie istnieją tam dzielnice, w których stoją puste mieszkania.

*Ines Junéa Uusmann –socjaldemokratka. Parlamentarzystka w latach 1990-1998, minister ds. komunikacji, od 1999 dyrektor generalna Boverket

(źródło: Peter Ivar Lo-Johansson, "Boverket varnar för tomma bostäder", http://www.sr.se/cgi-bin/ekot/artikel.asp?Artikel=895891 , 10.07.2006r.; http://sv.wikipedia.org/wiki/Ines_Uusman , Peter Ivar Lo-Johansson, ”Ingen vet riktigt hur marknaden ser ut”, http://www.sr.se/cgi-bin/ekot/artikel.asp?Artikel=896273 , 10.07.2006r. )

piątek, 30 czerwca 2006

Zakup alkoholu w Szwecji jest kontrolowany. Za sprzedaż odpowiedzialny jest monopolista – państwowa spółka Systembologet, która dzieli obecnie z Vin & Sprit prawo do sprzedaży alkoholu restauracjom. 22 sierpnia 1922 odbyło się referendum, w którym społeczeństwo miało opowiedzieć się za lub przeciw całkowitemu zakazowi spożywania alkoholu. Od tego czasu sporo działo się. W 1982 roku wprowadzono aż do 2001 zakaz sprzedaży alkoholu w soboty. Sklepy, które zamykano po południu przechodziły oblężenie każdego dnia a zwłaszcza w piątki. Szwecja przypominała wówczas najświetniejsze kolejki z czasów PRL-u.  

Wprowadzenie monopolu na alkohol początkowo miało pomagać w walce ze wzrastającym spożyciem. Obecnie jest to jedno z bardziej dochodowych źródeł budżetu szwedzkiego. Problemy z kupnem zainspirowały czarny rynek, który wyraźnie ożywił się po wejściu Szwecji do Unii Europejskiej a swoje apogeum przeżył zwłaszcza po włączeniu sąsiadujących ze Szwecją państw byłego bloku wschodniego. Do historii przeszły wyprawy Skończyków jachtami do Danii i sprowadzanie wódki w butelkach po wodzie mineralnej. Teraz rynek stoi otwarty, państwo traci a monopolista wpada w tarapaty.  

Właśnie oskarżono dziewięciu szefów państwowej firmy Vin & Sprit o wręczanie łapówek pracownikom również państwowej firmy Systembolaget. Nie jest to pierwsza afera alkoholowa w Szwecji, ale pierwsza, w której z taką precyzją zacierano ślady przestępstwa. Pytanie, dlaczego pracownikom jednej firmy zależało na przekupstwie innej? Otóż od tego, co znajdzie się w asortymencie w Systembologet, która ma przecież sieć sklepów w całym kraju zależy wielkość sprzedaży. Próbowano więc "zachęcać" pracowników Systembologet do preferencyjnego wprowadzania określonych marek na półki. Od kiedy zaczęto wprowadzać samoobsługowe sklepy w sieci Systembologet znaczenie miejsca, w którym eksponuje się towar stało się ogromne.  

Dziennikarz Dagens Nyheter, Staffan Kihlström pisze, że Vin & Sprit posiadał oddzielny budżet przeznaczony wyłącznie na łapówki. Przekupywano w różny sposób, wręczając pieniądze, próbki towaru, sponsorując podróże i pobyty w hotelach.  

Afery korupcyjne w Szwecji mają miejsce, ale to rzadkość, która zawsze bardzo wstrząsa społeczeństwem. Pytanie, czy ta afera została odkryta przez przypadek w roku wyborów parlamentarnych, do których odlicza się ostatnie dwa miesiące? Komu ma zaszkodzić? Jaki związek ma jej ujawnienie z faktem, że Anitra Steen, szefowa Systembologet jest żoną premiera Görana Perssona?  

Nie przez przypadek to właśnie Dagens Nyheter nagłośniły i umedialniły aferę. Od przynajmniej trzech kolejnych wyborów dziennik ten gorąco agituje na rzecz liberalno-konserwatywnej Umiarkowanej Partii Zgromadzenia (Moderata samlingspartiet, w skrócie moderaterna). 

(źródło: Staffan Kihlström, "Chefer på Vin & Sprit åtalas för mutor", http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=147&a=555912&previousRenderType=2 , 28.06.2006r.; Staffan Kihlström, "Nya åtal i Systembolagshärvan", http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=147&a=556446&previousRenderType=6 , 30.06.2006r.; Erik Bergin, "Nya mutåtal i Systembolagshärvan", http://www.n24.se/dynamiskt/sverige/did_13079318.asp , 30.06.2006r.)

sobota, 10 czerwca 2006

Spółki akcyjne mają cztery lata na wprowadzenie kwot w swoich zarządach, a te które nie zastosują się do prawa otrzymają kary w wysokości 150 000 koron (ok. 75 000 zł). Takie zmiany zapowiada nowy projekt ustawy o równej reprezentacji płci.

Zmiany dotyczą 360 szwedzkich spółek akcyjnych oraz 47 państwowych spółek akcyjnych, które w swoich zarządach przy obsadzaniu stanowisk muszą zastosować zasadę nie mniej niż 40 % kobiet lub mężczyzn. Kary będą stosowane przy powoływaniu zarządu za każdym razem. Jeżeli jakaś spółka powołuje zarząd cztery razy w roku i nie zastosuje prawa, zostanie każdorazowo ukarana kwotą 150 000 koron.

Prawo to wejdzie w życie 1 stycznia 2008 roku, jeżeli zostanie przegłosowane przez parlament. Spółki akcyjne otrzymają dwa lata na zastosowanie zmian. Natomiast od 2010 roku prawo to dotyczyłoby również pozostałych publicznych spółek, to znaczy takich, które mają prawo do emisji akcji do więcej niż 200 osób.

(źródło: Rzecznik ds. Równouprawnienia – Jämställdhetsombudsmannen, "Ojämn könsfördelning kan ge straffavgift", http://www.jamombud.se/news/Ojamnkonsfordelningk.asp , 8.06.2006 r.)

 
1 , 2