Szwecja - Serwis Informacyjny o Szwecji. Praca w Szwecji, oferty pracy, gospodarka szwedzka, polityka, szwedzkie partie polityczne, rząd, kultura, literatura szwedzka, film szwedzki, media, motoryzacja, sport, społeczeństwo, równouprawnienie, szkoła, edukacja, studia, wojsko, policja.
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Zakładki:
E-słowniki szwedzkie
Literatura - Stypendia (sv)
Literatura szwedzka - Autorki (sv)
Literatura szwedzka - Portale (sv)
Literatura szwedzka - Wydawnictwa (sv)
Literatura szwedzka (pl)
Media szwedzkie:
Mówią:
Nauka szwedzkiego
Organizacje szwedzkie:
Piszą blogi o Szwecji
Portale z ofertami pracy w Szwecji
Różne o Szwecji
Rządzące partie:
Turystyka
Urzędy, instytucje, administracja w Szwecji:
Varia nie o Szwecji
Zlinkowały - zlinkowali mnie:
statystyka

Liczba odwiedzin od 10.02.2006 r.:

Media

wtorek, 20 października 2009

Ingrid Carlberg opowiada historię przed i po Prosacu, opisując życie kilku osób mówi o życiu około 600 000 Szwedów i Szwedek, bo na tyle szacuje się osoby zażywające antydepresanty w Szwecji.

Dorastała w Surahammar pod Västerås. Swoją karierę rozpoczęła w 1982 w "Vestmanlands läns tidning" zastępując nieobecnego pracownika. Studiowała m.in. ekonomię, prawo i literaturoznawstwo na Uniwersytecie w Uppsali, kończąc je na poziomie porównywalnym z polskim licencjatem. Od 1990 jest zatrudniona w krajowym dzienniku "Dagens Nyheter". Ma dwie córki Johannę 15 lat i Sarę 12 lat. Jej mężem jest polityk Pär Nuder. W tym roku przyznano jej tytuł doktora honoris causa wydziału medycznego Uniwersytetu w Uppsali. W uzasadnieniu przyznania tytułu można przeczytać, że Carlberg została uhonorowana za naukową precyzję i sposób, w jaki wyjaśniła zastosowanie farmakologicznego leczenia depresji.

Ingrid Carlberg (ur. 1961) jest autorką książki wydanej przez wydawnictwo Norstedts "Pillret" ("Piguła", 2008), w której podejmuje się tematu depresji i przełomu w jej leczeniu wraz z pojawieniem się takich leków jak Prozac. Inspiracją dla książki była seria jej wcześniejszych reportaży, które publikowała w "Dagens Nyheter". Za tę książkę otrzymała nagrodę Guldspaden przyznawaną przez Föreningen Grävande Journalister.

Laureatka jest poza tym autorką książek dla dzieci i młodzieży. A z ciekawostek, jest również pierwszą kobietą sędzią w piłce nożnej w Västmanlandii.

strona domowa autorki

22:10, szwecja11 , Media
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 września 2009

Szwedzka branża portali randkowych szacuje liczbę użytkowników na 1,2 miliona, którzy szacunkowo wydają 840 milionów koron rocznie w nadziei na znalezienie miłości w Internecie. Bezsprzecznie szukanie miłości to droga przyjemność.


Wśród znajomych mam dwie koleżanki, które z różnym powodzeniem szukały kandydata na męża przez Internet, niestety tylko jedna z nich go znalazła. Obie to inteligentne, pracujące dziewczyny. Magda właśnie obroniła tytuł doktora i robi karierę akademicką. Zośka jest szefową jednego z działów pewnego urzędu skarbowego. Idą jak burza przez życie. Różnią się urodą. Magda jest ładną brunetką. Zośka jest brzydką blondynką. I to Magda szczęśliwie zakończyła poszukiwanie internetowej miłości.

To właśnie w Internecie bardziej niż gdzie indziej jesteśmy poddawane surowej i jak widać bezlitosnej ocenie. Wygląd najwyraźniej jest kartą przetargową. Jest losem wygranym na loterii. Masz ładną gębę, masz szansę na miłość. I pewnie tak jest, że ładnym dziewczynom, łatwiej zwrócić na siebie uwagę, ale czy łatwiej znaleźć drugą połówkę? Wydaje mi się, że akurat uroda tutaj przeszkadza, że może być straszakiem, zwłaszcza dla niezbyt przystojnych mężczyzn, którzy z góry ustawiają się na przegranej.  

Ładna buzia to lep na muchy a często i sto nieszczęść, jeżeli tylko jej posiadaczka wykaże się odpowiednim temperamentem. Patrz omawiany już case Lydii u Södeberga. W środkach masowego przekazu nie brak stereotypowych opisów kobiet i zawsze te ładne opisywane są, jako źródło nieszczęść, femme
fatale, pożerające na śniadanie wpadających w ich sidła mężczyzn. Magdzie uroda ułatwiła internetowe łowy. Jeszcze nie stanęła na ślubnym kobiercu, ale wszystko ku temu zmierza. Zośka dalej szuka. 

Tymczasem biznes portali randkowych kwitnie, podobnie, jak nadzieja na znalezienie miłości internetowej. Mötesplatsen, jeden z większych szwedzkich portali randkowych, w ciągu 5 lat pięciokrotnie zwiększył swoje dochody. W 2008 roku portal zarobił 54 miliony koron, z czego wynika, że każda z 75 000 osób, która ma płatne konto, wydaje średnio w roku 700 koron.

Portale randkowe: Mötesplatsen, Match-Affinity, Be2, Parship, Match.com, E-kontakt.

Aftonblaet prześledził, ile kosztuje zarejestrowaną osobę konto w poszczególnych portalach: http://gfx.aftonbladet-cdn.se/multimedia/archive/01021/Bild_1_1021539w.png

źródła:
1) http://www.aftonbladet.se/wendela/relationer/article5786530.ab
2) http://www.aftonbladet.se/debatt/kronikorer/lisamagnusson/article5790770.ab

tagi: Szwecja, szwedzki portal randkowy, gdzie znaleźć miłość w Szwecji

22:44, szwecja11 , Media
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 marca 2009

Na początku był Twitter. Od tej pory wystarczył sms i 140 znaków do blogowania a właściwie mikroblogowania. W 2007 roku Realtid.se informował, że każdego dnia na Twitterze publikowanych było 70 000 mikrowpisów. „Financial Times” prorokował, że nadchodzą czasy Twittera, który m.in. został wykorzystany w ostatnich wyborach prezydenckich w USA przez Baracka Obamę (http://twitter.com/BarackObama). W Szwecji podchodzono do Twittera, jak do chwilowej mody, która wkrótce miała przeminąć. Oceniano, że trzy miliony użytkowników, którzy korzystali wówczas z Twittera to zbyt mało, żeby mówić o światowym sukcesie. W 2008 Lisa Bjerre w „Computer Sweden” napisze jednak, że sieć to już nie tylko ekshibicjonizm i paplanina i poświęci obszerny artykuł mikroblogom.

W tym samym czasie, 25 września 2008 swoją nieoficjalną premierę ma pierwszy szwedzki mikroblog Bloggy.se stworzony przez Jonasa Lejona (27 lat), którego wersję beta testuje 500 użytkowników. W styczniu 2009 Jennifer Bark w „!nternetword” ogłosi rosnące zainteresowanie mikroblogami. Styczeń też będzie przełomowy dla mikroblogów. Dziennik „Svenska Dagbladet” zaczyna mikroblogować na Twitterze (
http://twitter.com/SvDledare), z innych mediów „Sydsvenskan”, czy serwis informacyjny Szwedzkiego Radia „Ekot”. Usługa zdobywa szeregi partyjne i zaczynają mikroblogować Socjaldemokracji, Partia Lewicy i szwedzka Partia Zielonych. Do sieci dołącza rada broniąca praw poborowych do szwedzkiej armii, Värnpliktsrådet. Wkrótce zalety mikroblogowania dostrzeże świat biznesu i coraz więcej firm wykorzystuje ten kanał do komunikowania z konsumentami, wprowadzania nowych marek. „!nternetword” wymienia wśród 10 medialnych trendów wspierających firmy, właśnie mikroblogowanie.

14 stycznia 2009 Jonas Lejon ogłosi oficjalne otwarcie Bloggy.se, pierwszej w Szwecji usługi łączącej zalety bloga, smsa, chatu, forum i Facebooka. Lejon będzie zachęcał do korzystania z Bloggy.se wszystkich tych, którzy nie chcą zniknąć w morzu Amerykanów na Twitterze. Każdego dnia dołącza do Bloggy.se 200-300 użytkowników również z zagranicy, mimo, że strona jest po szwedzku.

Droga Jonasa Lejona do sukcesu z Bloggy.se była długa i zaczęła się w Luleå, mieście na dalekiej szwedzkiej północy, z którego trafił do Västerås za miłością swojego życia. Następnie został uczestnikiem programu skierowanego do osób zainteresowanych zakładaniem własnej firmy „Kick Start”, realizowanym przez Teknikbyn w 2008 r.. Teknikbyn (Science Park Västerås, http://www.teknikbyn.se ) jest jednym z największych parków technologicznych Szwecji, położonym w centrum Västerås skupiającym około 200 firm. Lejon założył w ramach programu firmę Triop AB, która zajmuje się tworzeniem stron internetowych a Bloggy.se to kolejny jego pomysł.

W mikroblogach dyskusje wyglądają jak lista wypowiedzi, które można śledzić na stronie właściciela lub przez smsy. Twitter oceniany jest, jako największy mikroblog, w którym można przesłać krótką mikrowypowiedź do 140 znaków do przyjaciół śledzących wpisy. Powstał w lipcu 2006. W Szwecji na Twitterze można było śledzić proces w sprawie Pirate Bay, gdy Peter Sunde oskarżony w sprawie zaczął mikroblogować prosto z sali sądowej. Zwolennicy Jaiku, który wystartował tego samego roku, co Twitter, uważają, że jest łatwiejszy w obsłudze. Został założony przez dwóch Finów a w 2007 sprzedany Google. Do Jaiku mogą dołączyć wyłącznie zaproszone osoby. Jest też o krok dalej od Twittera, bo notki są od razu widoczne na stronie internetowej i mogą być komentowane dłuższymi wpisami niż 140 znaków. Na Friendfeed można zamieścić wszystkie informacje o swojej aktywności w sieci. Największym atutem Friendfeed jest nieustająca dyskusja. Bloggy.se szwedzki mikroblog, który łączy to co najlepsze w pozostałych mikroblogach, można go aktualizować przez komórką smsami i mmsami.

W dwa tygodnie od oficjalnej premiery Bloggy.se ma już 2 000 użytkowników. Mikroblogowanie staje się obecnie coraz bardziej popularne wśród szwedzkich celebrytów. Mikroblogują: dziennikarka i prezenterka radiowa Annika Lantz (Twitter.com/annika_lantz), była liderka Partii Lewicy i założycielka Feministiskt Initiativ Gudrun Schyman, aktorka Claudia Galli (Twitter.com/ClaudiaGalli), czy przewodnicząca Socjaldemokratów Mona Sahlin. Korzyści z mikroblogowania widzą też poeci. Między innymi szwedzki poeta Ukon (Ulf Karl Olov Nilsson) każdego dnia publikuje na Twitterze strofę swojego wiersza a „The Guardian” donosi, że Nigeryjczyk uhonorowany nagrodą Bookera Ben Okri zamierza też w ten sposób komunikować ze swoimi czytelnikami.

Mikroblogowanie jest też sposobem na znalezienie pracy marzeń. Popołudniówka „Expressen” donosi o Eryku (21 l.), który dzięki jednemu mikrowpisowi wyrwał się ze sklepu ze sprzętem komputerowym w Norrköping i trafił do Inconvert w Sztokholmie, firmy świadczącej usługi w sieci.

Obecnie ocenia się wartość Twittera na dwa miliardy koron, co odpowiada wartości średniej wielkości szwedzkiej firmy, jak Boliden, czy NCC. Blog poświęcony technice Allthingsd donosił, że Facebook chce kupić Twittera nawet za dwa razy tyle. Jonas Lejon na razie zarabia dzięki usłudze Google Adsense, ale myśli też o sprzedaniu Bloggy.se firmie, która np. dawałaby możliwość tworzenia mikroblogów, podobnie, jak to robi Agora w przypadku Blox.pl.

18:41, szwecja11 , Media
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 22 marca 2009

Brit Stakston, ekspert ds. mediów społecznościowych, na łamach popołudniówki „Expressen” dokonał krótkiego przeglądu najpopularniejszych w Szwecji portali społecznościowych.

W 2009 roku ponad dwa miliony Szwedów i Szwedek jest już zarejestrowanych w portalu społecznościowym Facebook (www.facebook.com). Średnia wieku to 26 lat. Jest to doskonałe miejsce do tworzenia sieci przyjaciół i wyszukiwanie starych znajomych. Wystarczy zamieścić krótki opis siebie, wstawić zdjęcie i zapraszać znajomych do dołączenia do kontaktów. Portal reklamuje się dostępem do nielimitowanego miejsca na zdjęcia, możliwością wymiany video.

Dużą popularnością cieszy się Nanoblogg (www.nanoblogg.se), którego minimalistyczny styl wyraża się w komentowaniu dnia, nastroju w jednym słowie. Doskonałe medium dla tych, którzy chcą współtworzyć sieć, ale nie mają czasu na pisanie notatek. W chwili obecnej w nanobloggu zarejestrowanych jest 1079 użytkowników, którzy zostawili 12 766 nanowpisów i 8 725 komentarzy.

Polecany przez Stakstona politykom, dziennikarzom jest Twitter (www.twitter.com), gdzie w maksymalnie 140 słowach można opowiedzieć, co się robi, zadać pytanie lub dopisać swój komentarz. Portal powstał w San Francisco w marcu 2006r.

Podobny do poprzedniego, lecz skierowany do każdego, np. osoby, która podczas wypadu na kawę chciałaby wejść do sieci, to szwedzki mikroblog Bloggy (www.bloggy.se). Portal miał premierę 25 września 2008 roku, ale wyłącznie dla zaproszonych osób. Szerokiej publiczności został udostępniony 14 stycznia 2009 roku. Tworzy go Jonas Lejon urodzony w latach osiemdziesiątych.

Największy portal społecznościowy o rynku pracy to Linkedin (www.linkedin.com). Można zamieścić swoje cv, dołączyć do grup zainteresować, wypowiadać się na forum i znaleźć pracę.

Amatorzy fotografii spotykają się na Bilddagboken (www.bilddagboken.se). Upamiętniają życie codzienne zdjęciami i krótkimi komentarzami do nich. Największym zainteresowaniem cieszy się wśród młodych osób.

Osoby po dwudziestce raczej wybiorą Flickr (www.flickr.com), który ma podobne funkcje. Można tu zamieścić zdjęcia i tworzyć sieć kontaktów. Należy do Yahoo.

Dobrym forum wymiany informacji, rad o życiu rodzinnym, dzieciach, nastolatkach, ciąży jest Familjeliv (www.familjeliv.se). Otwarty 16 stycznia 2003 roku przez rodziców, którzy rozbudowują portal według ich własnych potrzeb. Znajduje się na liście 100 najpopularniejszych portali szwedzkich (Sveriges 100 populäraste sajter) oraz na liście 100 najlepszych portali szwedzkich (Sveriges 100 bästa sajter. Jest to siostra spółka Bröllopstarget (www.brollopstorget.se), najpopularniejszego portalu poświęconego przygotowaniom do ślubu. W sumie Familjeliv Media AB i Bröllopstorget ma średnio 500 000 wejść miesięcznie.

Dla osób, które są zainteresowane muzyką dobry będzie My space (www.myspace.com), gdzie można zamieścić swoją prezentację, wymieniać się zdjęciami i muzyką.

źródła:

1)Mia Karlsson, Hitta din mötesplats på nätet, 22.02.2009, http://www.expressen.se/prylar/1.1507138/hitta-din-motesplats-pa-natet
2) wymienione strony portali

tagi: Szwecja, społeczeństwo szwedzkie, życie w Szwecji, Internet, portal społecznościowy, sieć, życie w sieci, szwedzkie portale społecznościowe, technologie, IT, community.
16:28, szwecja11 , Media
Link Komentarze (8) »
wtorek, 12 lutego 2008
Blondyna z wielkim biustem, gołym brzuszkiem, w mini, kręci pupą. To nie jest reklama sekstelefonu, tylko najnowszej usługi Aspiro, firmy handlującej multimediami dla telefonów komórkowych. „To nie ja ją ubierałem” usprawiedliwia się Mads Gåsemyr odpowiedzialny za marketing w Aspiro.
poniedziałek, 28 stycznia 2008
W reklamach roi się od giętkich, elastycznych kobiet i wypiętych we wszystkie strony babskich tyłków. Nie wiem, czy ktoś potrafi wymienić towar, którego nie sprzedawała goła kobieta, kobieta rozebrana a przynajmniej tak wypięta, żeby facet nie przeszedł obojętnie.
środa, 16 stycznia 2008

W Szwecji pojawiła się propozycja wprowadzenia uregulowań prawnych zwalczająca emisję reklam dyskryminujących mężczyzn i kobiety. Jeżeli projekt zostanie przyjęty przez parlament, to nowe prawo wejdzie w życie 1 stycznia 2009 roku.

W latach 1989-2006 Rada Etyczna ds. Dyskryminujących Płeć Reklam, powołana z inicjatywy szwedzkich mediów i branży reklamowej przyjęła 4 314 skarg na reklamy, które zgłaszający uznali za dyskryminujące.

Profesor prawa Uniwersytetu w Göteborgu, Eva-Maria Svensson przedłożyła na ręce minister integracji i równouprawnienia, Nyamko Sabuni, raport będący finałem prac grupy ekspertów powołanej do analizy zasięgu reklam dyskryminujących mężczyzn i kobiety oraz zbadania sytuacji prawnej i szans na wprowadzenie nowych regulacji zwalczających tego typu reklamy.

Obecnie w Szwecji nie istnieją uregulowania prawne dotyczące emisji reklam dyskryminujących mężczyzn i kobiety. W ciągu ostatnich trzydziestu lat przeprowadzono liczne analizy sytuacji w mediach, lecz nie było możliwości wprowadzenia zmian w prawie. Jak wyjaśniła podczas konferencji prasowej Eva-Maria Svensson istniały ku temu trzy powody. Przede wszystkim brak potrzeby wprowadzania rozwiązań systemowych argumentowano niewielkim zasięgiem reklam o treści dyskryminującej. Uważano również, że jakakolwiek ingerencja prawna w tym zakresie naruszyłaby konstytucyjne prawo do wolności wypowiedzi. Po trzecie uznano, że istnieją wystarczające środki podjęte z inicjatywy sektora prywatnego w postaci powołania Rady Etycznej ds. Dyskryminujących Płeć Reklam.

Stanowisko Svensson jest takie, że to nie zasięg a sposób działania powinien być czynnikiem branym pod uwagę w tej sytuacji. Reklamy, które w swojej treści i kształcie powodują, że ktoś czuje się dyskryminowany, upokorzony już powinny być przesłanką dla zmian prawnych a nie wyłącznie ich ilość, czy zasięg. Ponadto według Svensson celem prawa jest nie tylko wspieranie równouprawnienia, lecz również walka z dyskryminacją.

Reklamy to komercyjne wypowiedzi, a prawo powinno bronić również interesu społecznego.Jeżeli takie wypowiedzi płynące z sektora prywatnego upokarzają lub dyskryminują, to należy z nimi walczyć. I nie jest to walka ze swobodą wypowiedz. Tym bardziej, że zaproponowana w raporcie zmiana nie polega na zakazie reklam, lecz definiuje, czym jest reklama dyskryminująca płeć i określa, że tego typu reklamy nie powinny mieć miejsca. Odnośnie istniejących narzędzi do walki z dyskryminacją płci w reklamie, jako niewystarczające uznano powołaną przez media Radę Etyczną ds. Dyskryminujących Płeć Reklam, ponieważ jest to prywatna inicjatywa, nieposiadająca prawa do nakładania sankcji na instytucje łamiące jej regulamin, stąd wynika konieczność powołania państwowego organu. Svensson proponuje oddać taki nadzór Urzędowi ds. Konsumenta (Konsumentverket).

Z takimi propozycjami zgadza się Gudrun Schyman, przewodnicząca Feministisk Initiativ. Za, są Partia Lewicy, Partia Zielonych oraz socjaldemokraci. Podobnego zdania jest Inger Davidson (chadecja). Partia Centrum i liberałowie (Folkpartiet liberarelna) są przeciw. Samo środowisko mediów i firm reklamowych, nie chce, aby sąd podejmował decyzję, która reklama jest dyskryminująca. Uważa za wystarczające wyroki sądu wewnętrznego Rady Etyki, który ocenia jakość reklam a wyrok uznający reklamę za dyskryminującą jest swojego rodzaju publicznym naznaczeniem. Jeżeli już to jest za powołaniem Rzecznika ds. Reklam na wzór Rzecznika ds. Prasy, którego urząd byłby finansowany ze środków prywatnych. Według Svensson nie byłaby to duża zmiana w stosunku do kompetencji i możliwości istniejącej już Rady Etyki. Na pytanie Kennetha Westerlunda, z dziennika Dagens Nyheter, dlaczego mimo, że Rada Etyki istnieje od niemal 20 lat, nie zniknęły ze szwedzkich mediów dyskryminujące reklamy, Jan Fager tłumaczył się, że te najgorszego typu już nie pojawiają się.

Na pytanie, jakiego rodzaju reklama może dyskryminować daną płeć, profesor Svensson wymieniła np. kampanie samochodów reklamowane przez rozebrane kobiety.

Z historii:
27 lipca 2006 rząd Szwecji podjął decyzję o zbadaniu zasięgu i rozwoju reklam dyskryminujących mężczyzn i kobiety. Zdecydowano o powołaniu specjalnego analityka, który miał przygotować raport z propozycjami zmian prawnych. 28 sierpnia 2006 została nim profesor Eva-Maria Svensson, z którą od 20 lutego 2007 roku pracowała grupa ekspertów: dr Maria Edström, Jan Fager prawnik Sveriges Annonsörer, organizacji branżowej, skupiającej ok. 460 firm, organizacji inwestujących w reklamy i kampanie marketingowe oraz sekretarz Näringslivets Etiska Råd mot Könsdiskriminerande reklam, Rady ds. Dyskryminujących Reklam powołanej przez szwedzkie media, Susanne Kjaersgaard Olsson (którą zastąpiła następnie Feryal Mentes), Jesper Svarén i prawniczka Ingrid Söderquisth.

Etapy legislacji:
1) Rząd podaje kryteria dla analizy
2) Wnioski (betänkanden) analiztyka publikowane są w serii SOU (na tym etapie jest projekt)
3) Lagrådsremiss – propozycja tekstu projektu ustawy rząd przesyła do Lagrådet (prawnicy) zanim zaprezentuje ją parlamentowi
4) Proposision – projekt ustawy rząd przedkłada parlamentowi
5) Riksdagens utsottsbetänkanden – zanim parlament podejmie decyzję, projekt ustawy jest analizowany przez komisję (uskott), która przesyła swoją opinię/wnioski (utskottsbetänkande)
6) Riksdagsbeslut – głosowanie nad projektem ustawy i opinii (utskottsbetänkande) w parlamencie
7) Lagar SFS – ustawa publikowana jest w serii Svensk författningssamling (SFS), który jest dostępny w Internecie
8) Lag mot sexistisk reklam föreslås, http://www.gp.se/gp/jsp/Crosslink.jsp?d=132&a=394771&ref=rss, 15.01.2008
9) Annica Lundbäck, Sexistisk reklam kan förbjudas, http://www.aftonbladet.se/kvinna/article1631583.ab, 15.01.2008

źródła:
1) Sveriges Annonsörer - http://www.annons.se
2) Näringslivets Etiska Råd mot Könsdiskriminerande reklam (ERK) - http://www.etiskaradet.org/erk.html
3) Könsdiskriminerande reklam – kränkande utformning av kommersiella meddelanden (SOU 2008:5),
http://www.regeringen.se/sb/d/10104/a/95916, 15.01.2008
4) Konferencja prasowa z udziałem profesor Evy-Marii Svensson, Rosenbad, http://www.regeringen.se/sb/d/10062/a/95877, 15.01.2008
5) Anna Skarin, Reklamförslag splittrar kvinnoförbunden, http://www.expressen.se/nyheter/1.1005687/reklamforslag-splittrar-kvinnoforbunden, 15.01.2008
6) Lars Pedersen/TT Peter Wallberg/TT, Regeringspartierna är splittrade i frågan., http://www.expressen.se/nyheter/1.1005674/forbud-foreslas-mot-sexistisk-reklam, 15.01.2008
7) Marcus Eriksson, Ny lag kan stoppa sexistisk reklam,
http://sr.se/cgi-bin/ekot/artikel.asp?Artikel=1831597, 15.01.2008
8) Kenneth Westerlund, Annonsörer ska inrätta Reklamombudsman,
http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=3130&a=733007&rss=1399, 15.01.2008

17:24, szwecja11 , Media
Link Komentarze (6) »
czwartek, 14 grudnia 2006

Nic tak dobrze nie sprzedaje towaru, jak seks. W zeszłym roku, ówczesny premier Szwecji Göran Persson stwierdził "musimy odrzucić te poniżające, ogłupiające, niemal pornograficzne treści, które spotykamy w pewnych mediach". Dodał, że "jesteśmy świadkami nasilającej się seksualizacji sfery publicznej", co według niego powoduje "deformację obrazu kobiety, mężczyzny i stosunków między nimi". 

Kontrowersyjne reklamy, sięgające do podtekstów seksualnych praktycznie nie mają miejsca w Szwecji, a wszystko dzięki silnej presji i niezgody społeczeństwa na nie. Najwięcej dyskusji wywoływały coroczne świąteczne kampanie koncernu H & M, który wykorzystywał zdjęcia niemal nagich modelek. W 2004 roku koncern dał za wygraną przekazując oficjalne stanowisko, w którym uzasadniono zmianę profilu reklam, z uwagi na fakt, że poprzednie kampanie odwracały uwagę społeczeństwa od produktu a skupiały się za bardzo na modelkach. Nieoczekiwanie dla wszystkich po kilkuletniej ciszy, pojawiły się w tym roku zdjęcia i film reklamowy z ubraną w seksowną bieliznę aktorką Emmanuelle Béart, 41 lat, znaną z filmu ”Mission Impossible”.  

Zapytana przez dziennik "Aftonbladet", Gudrun Schyman liderka partii Feministiskt initiativ (Inicjatywa Feministyczna) określiła reklamę H & M jako soft porno.  

-Nie rozumiem, dlaczego w czasie Bożego Narodzenia musimy oglądać tyle ciała* kobiecego. Czy szynka świąteczna nie wystarczy? –dodaje Schyman.

Martyna Sztaba, prezeska Sekcji Sztuki Współczesnej na Uniwersytecie Jagiellońskim zaprotestowała niedawno przeciwko zdjęciu roznegliżowanych modelek, które zakończyło prezentację Marka Kremera podczas Rady Naukowej Kół. Autor prezentacji chciał w ten sposób "rozluźnić atmosferę" podczas spotkania. Zajście miało miejsce na uczelni państwowej podczas publicznego wystąpienia, wśród potencjalnych, przyszłych pracowników naukowych uczelni. Bulwersujące jest zatem, że być może przyszły pan doktor użył tak żenującego sposobu na rozbawienie publiczności. Żenujące jest również to, że w publicznych oświadczeniach absolutnie nie czuł się winny. W tej sytuacji nie dziwi mnie, że potem słyszę rozmowę wykładowców innej krakowskiej uczelni, którzy głośno i w obecności obcych im osób wymieniają się uwagami w stylu "u nas nie doszłoby do takiego skandalu, jak w Samoobronie, bo tutejsze studentki są brzydkie". 

Przysłowie mówi "tak się wyśpisz, jak sobie pościelesz". Mamy to, na co się zgadzamy. Szwedki nie zgadzają się na przedmiotowe traktowanie. Doprowadziły do tego, że feminizm stał się oficjalną doktryną państwową. Gdy dzieje się coś, co uwłacza ich godności, to protestują. Domagają się stale praw dla siebie i szacunku mimo, że Szwecja uchodzi za jeden z najbardziej równouprawnionych krajów świata. Wiele zależy od nas, od naszej codziennej postawy. Od tego, czy na klepnięcie w tyłek zareagujemy wesołym szczebiotem, czy zdobędziemy się na oficjalną skargę. Zdaję sobie sprawę, że wiele spośród nas nie ma odwagi zareagować. Z różnych powodów. Ze strachu przed przełożonym, wyrzuceniem z pracy, z obawy przed wyśmianiem, przed wytknięciem, jako przewrażliwiona i niedotykalska lala. Dlatego podziwiam Martynę Sztabę, bo miała siłę i odwagę powiedzieć bardzo wyraźnie "NIE". 

*Gudrun Schyman w oryginale użyła słowa "kvinnokött". Kött oznacza ciało, ale również mięso. Stąd analogia do szynki.

(źródło: Angelica Hjortholt, "Porrigt, piffigt eller passé?", " Aftonbladet", 14.12.2006r.)

21:42, szwecja11 , Media
Link Komentarze (4) »